Obserwatorzy

Google+ Followers

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Kolejny filcowy piesek :)


   Nie zdawałam sobie sprawy że ta postać jest tak głęboko zakorzeniona w naszych umysłach :) i tak dobrze nam się kojarzy :)

   P. Magdo to dla pani :)






   Jedna z moich blogowych koleżanek , podsunęła mi super pomysł, najpierw wydał mi się nie realny, ale postanowiłam spróbować i okazało się że wart był zachodu, każda filcująca na sucho osoba, wie że igły są kruche i łatwo się łamią, ale jeżeli igła pęknie odpowiednio wysoko, można ją włożyć do ołówka automatycznego 0,5mm i świetnie nam posłuży do wykańczania pracy, ( do wstępnego filcowania będzie za krótka ;)




                                                                  owocnego testowania :)

16 komentarzy:

  1. Reksiu genialny jak reszta zamieszczanych na blogu prac :D
    Aż strach pomyśleć ile czasu zajęło ufilcowanie go do
    takiego stopnia, że jest gładki, równy i po prostu idealny.

    Jupi, zostałam Pani koleżanką :D Chociaż jak dla mnie jest
    Pani raczej nauczycielką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi.... odmłodzić się chciałam :D

      :D ze złamaną igłom poszłam do sklepu papierniczego żeby znaleźć odpowiedni ołówek i mam :)

      Usuń
  2. Jedna z moich ulubionych bajek ;) śliczny reksio :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super Reksio!
    Świetny pomysł z tym ołówkiem, a ja tyle igiełek połamanych wyrzuciłam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ;(

      a ołówek gorąco polecam :)

      Usuń
  4. Reksio jest cudowny :) I masz racje- zakorzeniony w naszych umyslach na dobre (przynajmniej w moim) I....chyba sobie takiego ufilcuje ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Reksio boski a pani Magda to moja znajoma :) widzę, że rozreklamowałam te małe cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł, nie wpadłabym na to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, gigantyczna oszczędność, potrafię złamać igłę i trzy razy :D

      Usuń